Nowy Sącz

ul. Inwalidów Wojennych 14, 33-300 Nowy Sącz

Home - Biuro - Aktualności - Archiwum - Informator wód - Licencje - Linki

DKW Łopuszna
  Sprostowanie  
MENU
 Strona główna
 Aktualności
 Obrady Zarządu  Uchwały            
 
Zarybienia
 Informator wód
 Składki i opłaty
 Sprzedaż licencji
 Informator wód
 Ważne telefony
 
SPORT
 Terminarz
 Wyniki               Kadry              
 
INNE
 Archiwum
 Galeria
 Linki
 
DKW Łopuszna
 Aktualności
 Historia
 Odbudowa
 Przeznaczenie
 Uchwała
 Galeria
 
GRW
 Okręg
 Ośrodki
 Rada Naukowa
 
BIURO OKREGU
 Biuro                  Zarząd Okręgu
 Wykaz Kół
 Porozumienia
 
 
 
 
 
 
 
 


Redakcja „Wędkarski Świat”

Doczekałem czasów, których muszę udowodniać, że nie jestem wielbłądem, powodem jest tekst Prywatny okręg PZW „Wędkarski Świat” nr 1/2006. Nawet pobieżne zapoznanie się z tą elukubracją zmusza mnie do reakcji.

Imperatywem dla mnie stały się słowa Prezesa Zarządu Głównego Polskiego Związku Wędkarskiego wypowiedziane na XXVIII Krajowym Zjeździe Delegatów PZW w Spale (20-22.X.2005)

„Przyjmujemy słowa krytyki z pokorą, jeżeli krytyka jest uzasadniona oraz likwidujemy nieprawidłowości. Nie możemy się jednak zgodzić z bezpodstawnymi zarzutami skierowanymi przeciwko naszej organizacji. >>Reformatorzy << PZW zazwyczaj nie mają do zaoferowania żadnych konstruktywnych propozycji, rzucają ogólnikami, licząc na poklask niezorientowanych czytelników”.

Jacku,

1. W art. 33.5) Prawa prasowego jest mowa o identyfikacji autora sprostowania. Niestety Prawo prasowe nie określa, w jaki sposób można rozpoznać dziennikarza. Dotyczy to zwłaszcza osoby usiłującej uzyskać informacje (szczególnie przez telefon).

W dniu 28 listopada 2005 r. około godziny 19 połączył się telefonicznie z moim mieszkaniem Jacek Kolendowicz; nie redaktor, lecz znajomy, osoba prywatna. Jacku, chyba nie będziesz usiłował wmówić, że była to rozmowa oficjalna, że połączyła nas sekretarka lub, że sam przedstawiłeś się „redaktor «Wędkarskiego Świata» Jacek Kolendowicz”. Która mogła być godzina, jeżeli „w kilka godzin po zakończeniu rozmowy” przysłałem do Redakcji e-mail? Moja informacja pisemna z dnia 29 listopada 2005 wysłana była o godzinie 8.12, a więc kilka godzin (kilka, to przedział 1–9), to w sytuacji dla Ciebie korzystnej godzina 23. O tej porze rozmowa służbowa? Chyba, w artykule mijasz się z prawdą. Z tekstu dowiedziałem się, że przy słuchawce nie byłeś sam; a może używasz pluralis majestatis? Nie uprzedziłeś, że od początku nagrywasz naszą rozmowę (czy to w myśl art. 14.1. Prawa prasowego?). Indagowany, nie zgodziłeś się nawet na autoryzację tekstu. Czy zaprzeczysz?

2. W numerze 10/2005 WŚ podajesz, że doniesienie na policję złożył pracownik Tatrzańskiego Parku Narodowego (nie tylko my obaj wiemy, że chodzi o mojego Zastępcę dr. Marka Kota), wkładając te słowa w usta Wielce Czcigodnego Rzecznika Prasowego ZG PZW. Natomiast w numerze 1/2006 WŚ ujawniasz, że to informatorem był „młody członek Koła PZW w Nowym Targu Sebastian Mansfeld”. Które stwierdzenie jest zgodne z prawdą?

3. [Sebastian Mansfeld] „Za własne pieniądze (podkreśl. J.J.) skupował lewe zezwolenia” Czytelnik odnosi wrażenie, że Mensfeld poniósł straty. A faktycznie otrzymał on na podstawie Uchwały nr 14/05 z dnia 16 sierpnia 2005 Zarządu Okręgu PZW w Nowym Sączu pieniądze za zakup licencji (1620 zł) jak i rozmowy telefoniczne (300 zł), mimo, że do dzisiaj „młody związkowy kontroler” nie przedstawił żadnego dokumentu poświadczającego jego działania kontrolne. Na razie, pieniądze za rozmowy telefoniczne (300 zł), które otrzymał na podstawie ustnego oświadczenia zwrócił, ponieważ nie ma bilingów.

4. „Prezes ZO w Nowym Sączy Janusz Jurkowlaniec nie zawiesił Jana O w obowiązkach…”

Nie zawiesił, ponieważ Kodeks Pracy nie zawiera instytucji zawieszenia.

5. „[…] mimo poważnych podejrzeń i wyraźnego naruszenia obowiązków pracowniczych Jan O. nie został zwolniony dyscyplinarnie z pracy, tylko odszedł na własną prośbę.”

Kodeks Pracy stanowi, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 (tzw. dyscyplinarka) jest fakultatywne a nie obligatoryjne. Ponad to, jeśli jesteś członkiem PZW powinieneś wiedzieć, że § 45.25) Statutu PZW stanowi – „do zakresu działania ZO należy: powoływanie i odwoływanie dyrektora biura…”. Propozycję, aby umowę z dyrektorem rozwiązać, jak to zostało zatwierdzone przez zarząd, złożył jeden z „Młodych”.

6. „Młodzi w trybie pilnym podjęli 6 sierpnia 2005 na pisemny wniosek (podkreśl. J.J.) wiceprezesa ZO w Nowym Sączu dr Marka Kota kontrolę dokumentów w Biurze Okręgu.”

Niestety, do dzisiaj wniosek ten nie wpłynął do Biura.

7. „Ryszard Barucha wieloletni prezes i wiceprezes Okręgu Nowy Sącz (1985–2001)” Prostuję – kol. Ryszard Barucha działał w latach 1981–1998. Drobiazg, ale i w tym miejscu warto upomnieć się o rzetelność dziennikarską.

8. „Czy to nie dziwne, że Młodzi nie otrzymali dotąd żadnego wyróżnienia, nie usłyszeli od prezesa Okręgu ani jednej pochwały, a nawet zwykłego słowa «dziękuję»?”

Też nieprawda; dziękowałem, co łatwo sprawdzić w protokołach lub nagraniach z zebrań Zarządu. Wyróżnieniem było powołanie ich do Komisji Specjalnej, która niestety do dziś nie przedstawiła żadnego protokółu ze swoich prac.

9. „Rodzina Kowalewskich prowadzi tam komercyjną działalność (hotel, restauracja) nie ponosząc nawet kosztów energii i wody”.

Kłamstwo, rachunki do wglądu u Państwa Kowalewskich lub w Biurze Okręgu .

10. „Kotłownia, która zasila… hotel i restaurację pań Kowalewskich…”.

Faktury VAT na olej opałowy można zobaczyć u pań Kowalewskich. Wypadało to sprawdzić, wszak byliście „na wizycie w Łopusznej”.

11. „Młodzi wystąpili 1 grudnia 2005 do Dyrekcji Biura ZO w Nowym Sączu o wykonanie odpisów wszystkich dokumentów związanych z remontem Domu Kultury Wędkarskiej w Łopusznej w celu skontrolowania.”

Kto im dał upoważnienie do kontroli? (W załączeniu prośba i odpowiedź).

12. „Ostrzegamy! Wszyscy, którzy zamierzają przekazać choćby mały grosik na odbudowę Domu Kultury Wędkarskiej w Łopusznej powinni się dziesięć razy zastanowić…” Agitacja przeciw wpłacaniu dobrowolnych datków na odbudowę DKW w Łopusznej jest sprzeczna § 14.4 Statutu PZW. Nie wątpię, że Wielce Czcigodny Pan Rzecznik ZG PZW skieruje te sprawę do właściwych organów statutowych.

13. Jacku, kogo masz na myśli mówiąc o „kontrolerach, którzy działają rzetelnie”?

Czy to ci, którzy nie potrafią rozliczyć jednodniowej delegacji na trasie Zakopane – Nowy Sącz – Zakopane, samochodem prywatnym w trzy osoby?

Czy to Ci, którzy od 16 sierpnia 2005 nie potrafią napisać oświadczenia: ile zakupili sztuk zezwoleń, na jaką kwotę, z kim, gdzie i kiedy dokonali transakcji?

Czy to Ci, którzy używając pieczątki wiceprzewodniczącego OKR domagają się od Dyrekcji ZO wydania dokumentów (odbyło się to bez wiedzy Przewodniczącego OKR)?

14. Aby zostać „byle prezesem”, jak piszesz w poincie swojego wypracowania, trzeba przejść dwustopniowe wybory, zostać delegatem na zjazd, kandydować i zgodzić się na wybór. Cóż, redaktorem WŚ możesz być nawet Ty.

 

Janusz Jurkowlaniec

Do wiadomości:

ZG PZW Warszawa

 
Nowy Sącz 16 stycznia 2006 r.  


 

 





 










 

     
Copyright @ 2004 - 2006 ZO PZW Nowy Sącz