ul. Inwalidów Wojennych 14, 33-300 Nowy Sącz

Epitafium dla głowacicy

Śmierć Ryby

Wczoraj, 3 maja 2006 roku, w samo południe,  w Dunajcu we  wsi
Waksmund, naprzeciw stadionu Huraganu znalazłem Ją leżącą przy brzegu...
Była już martwa!!!!!!!!! Została zamordowana!!!!!!!!  Została w nocy
bestialsko zadźgana widłami i zatłuczona drągiem!!!!!!!! Obdukcja
wykazała cios widłami i dwa ciosy drągiem...

Przed śmiercią zdołała uciec swoim oprawcom, zginęła w męczarni,
samotnie, przy brzegu...

Oględziny Jej pyska wskazują na to, że za życia dostarczyła ogromnych
emocji wielu wędkarzom...  To Ją miałem dwukrotnie na wędce w płani pod
mostem w Ostrowsku, być może to Ją wypuściłem kiedyś,  kiedy miała nieco
poniżej 70 cm...

W chwili bezsensownej śmierci miała około 10 lat, była długa na około
metr, ważyła kilkanaście kilogramów... Z otworu płciowego ciekła jej
ikra...  Dużo ikry, przynajmniej 20 000 maleńkich głowacic...

Kiedy ją znalazłem, zadzwoniłem z tą informacją do dra Leszka Augustyna
i do naszej straży. Została zawieziona do OZ w Łopusznej, gdzie czeka
teraz w chłodni na wypreparowanie...

  Gdyby została pokonana w uczciwej walce przez wędkarza w czasie od
czerwca do końca lutego nikt z nas nie uważałby Jej przegranej za
stratę. Takich jak Ona i większych ryb pływa w wodach Naszego Okręgu
sporo... Jednak śmierć okazu przebitego widłami porusza nawet
najtwardsze wędkarskie serce i motywuje do staranniejszej ochrony
tarlisk...

Stanie się jednym z eksponatów Muzeum Polskiego Wędkarstwa w dziale
GŁOWACICA...

Cześć Jej Pamięci!!!!

dr Marek Kot

                   

   powrót